Home

PostHeaderIcon Spotkanie Księżyca z Jowiszem

Dziś wieczorem będziemy mogli obejrzeć koniunkcję Księżyca i jasnego Jowisza - poinformował PAP dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie.


Księżyc na swojej drodze na sferze niebieskiej przesuwa się na tle gwiazd i planet, zakrywając i odkrywając wiele z nich. Zjawiska takie wyglądają najbardziej efektownie, gdy zakrywana gwiazda lub planeta jest jasna lub gdy mamy do czynienia z bliskim spotkaniem, w którym Księżyc świeci tuż obok danego, najlepiej jasnego obiektu.


Do takiego właśnie spotkania dojdzie wieczorem 30 stycznia, kiedy to na odległość tylko 4 stopni od Jowisza zbliży się tarcza Księżyca będącego w pierwszej kwadrze. Na obserwacje można wyjść już godzinę po zachodzie Słońca czyli w okolicach godziny 17:30. Oba ciała będą wtedy górować na wysokości około 50 stopni nad południowym horyzontem. Księżyc będzie świecił prawie dokładnie nad Jowiszem.

Księżyc i Jowisz świecą teraz na granicy konstelacji Ryb, Barana i Wieloryba. Z ich odnalezieniem nie będziemy mieli jednak najmniejszych problemów, bo są one obecnie jednymi z najjaśniejszych obiektów na niebie. Uroku całej koniunkcji doda trzecie bardzo jasne ciało - Wenus, która będzie w tym momencie świecić niespełna 20 stopni nad południowo-zachodnim horyzontem.

Chociaż koniunkcja będzie doskonale widoczna gołym okiem, użycie do obserwacji teleskopu lub lunety pozwoli nam na podziwianie szczegółów powierzchni Srebrnego Globu, a także dojrzenie tarczy Jowisza i jego galileuszowych satelitów. Nawet typowa lornetka, która powiększa 7-10x i ma pole widzenia na poziomie 5-7 stopni będzie warta użycia. W takim instrumencie Jowisz i Księżyc zmieszczą się razem w polu widzenia i będzie można obserwować jednocześnie

(PAP)

 

PostHeaderIcon Atrakcje na niebie w roku 2012

Dwa zaćmienia Słońca, dwa Księżyca, duże roje meteorów, 19 komet. Takie atrakcje szykuje dla nas niebo w 2012 roku.

Słońce zaćmione
W nowym roku czekają nas dwa zaćmienia Słońca. Do pierwszego dojdzie 20 maja, i będzie to zaćmienie obrączkowe. Pas tego zaćmienia będzie przebiegał przez wschodnią Azję, Ocean Spokojny i zachodnie stany USA.
Drugie zaćmienie będzie zaćmieniem całkowitym i wystąpi 13 listopada. Pas zaćmienia całkowitego będzie przebiegał głównie przez Ocean Spokojny, ale zahaczy też północne wybrzeże Australii. Jeśli więc bardzo będziemy chcieli obejrzeć któreś z nich, niestety będziemy musieli wybrać się w daleką podróż. W Polsce zaćmienia te nie będą widoczne.
Jeśli chodzi o aktywność Słońca, najnowsze prognozy przewidują, że do maksimum 11-letniego cyklu dojdzie na przełomie kwietnia i maja 2013 roku. Przez cały rok 2012 liczba plam i wybuchów na Słońcu powinna utrzymywać się na sporym poziomie z zauważalną tendencją wzrostową. Liczby Wolfa, które stosuje się do opisu aktywności słonecznej, powinny utrzymywać się na poziomie w okolicach 100. Jednak możemy też liczyć na kilka dni, kiedy dojdą one do wysokiej wartości 200.

6 czerwca Słońce będzie też jednym z aktorów ciekawego spektaklu, ponieważ na tle jego tarczy przejdzie bowiem Wenus. Ostatnio takie zjawisko zaobserwowano w 2004 roku, a do następnego dojdzie dopiero za 105 lat! Tyle, że nie będzie ono widoczne z terenu naszego kraju. Na kolejne przejście Wenus na tle tarczy Słońca widoczne z Polski, przyjdzie nam poczekać aż do roku 2125. Naszym wnukom może uda się jeszcze je zobaczyć.

Słabsze blaski Srebrnego Globu
Jeśli chodzi o zaćmienia Księżyca, to także dojdzie do dwóch takich zjawisk. Pierwsze wystąpi 4 czerwca i będzie zaćmieniem częściowym o maksymalnej fazie wynoszącej 37 proc. Niestety zaćmienie nie będzie widoczne w Europie. Najwięcej szczęścia znów będą mieli obserwatorzy na Pacyfiku i wschodniej Australii.
Kolejne zaćmienie Księżyca będzie widoczne z Polski o wschodzie naszego naturalnego satelity. Dojdzie do niego 28 listopada, ale będzie to mało efektowne zaćmienie półcieniowe, które objawia się tylko lekkim osłabieniem blasku Srebrnego Globu.

Kosmiczne zbliżenie
Do bardzo ciekawego zjawiska dojdzie rankiem 15 lipca. Wąski rogal Księżyca znajdującego się 4 dni przed nowiem, zakryje jasnego Jowisza. Zjawisko będzie widoczne w Polsce, na wysokości około 20 stopni nad wschodnim horyzontem, na lekko rozjaśnionym wschodzącym Słońcem niebie.
Kolejna ciekawa koniunkcja czeka nas w drugiej połowie nocy z 2 na 3 października. Wtedy do Regulusa, najjaśniejszej gwiazdy z konstelacji Lwa, zbliży się jasna Wenus. Minimalny dystans na sferze niebieskiej dzielący oba ciała będzie wynosił tylko 7 minut kątowych.

Roje i komety
Jak co roku, wysoką aktywnością popiszą się duże roje meteorów, takie jak Kwadrantydy (4 stycznia), Lirydy (22 kwietnia), Perseidy (12 sierpnia), Orionidy (21 października), Leonidy (17 listopada) i Geminidy (13 grudnia).
W roku 2012 do Słońca zbliży się też 19 znanych komet okresowych. Pierwsza z nich P/2006 T1 (Levy) jest widoczna przez lornetkę już od pierwszych dni stycznia. Znacznie ciekawsze od komet okresowych są nowe, nieznane wcześniej komety, których każdego roku odkrywa się co najmniej kilkanaście. Pozostaje mieć nadzieję, że choć jedna z nich będzie obiektem widocznym gołym okiem, a kilka uda nam się dojrzeć przez lornetkę.

Źródła: astronet.pl, PAP

 

PostHeaderIcon Szczątki sondy runą na Ziemię 15 stycznia

Szczątki rosyjskiej sondy marsjańskiej Fobos-Grunt, która na skutek usterki nie znalazła się na właściwej trajektorii, spadną na Ziemię najpewniej 15 stycznia - poinformował przedstawiciel wojsk obrony powietrzno-kosmicznej Rosji Aleksiej Zołotuchin.

- Ostateczna data upadku na Ziemię części aparatu kosmicznego Fobos-Grunt może się jeszcze zmienić pod wpływem czynników zewnętrznych - powiedział pułkownik Zołotuchin i dodał, że specjaliści z głównego centrum zwiadu kosmicznego wojsk obrony powietrzno-kosmicznej (WKO) nieprzerwanie monitorują zmiany parametrów orbity sondy.


Zołotuchin powiedział, że analiza danych pozwoli na wstępną prognozę daty i miejsca upadku części sondy, które nie spłoną w gęstych warstwach atmosfery.

Sonda Fobos-Grunt została wystrzelona z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie na początku listopada. Miała pobrać z satelity Marsa - Fobosa - próbkę gruntu i dostarczyć go na Ziemię. Na pokładzie sondy znajduje się "Chomik", czyli urządzenie badawcze skonstruowane przez polskich naukowców. Jest to penetrator geologiczny zbudowany przez uczonych z Centrum Badań Kosmicznych PAN. Gdy sonda znalazła się na orbicie okołoziemskiej, stwierdzono u niej usterkę silnika, przez co aparatu nie dało się ustawić na właściwej trajektorii.

W połowie grudnia agencja kosmiczna Roskosmos informowała, że Fobos-Grunt spadnie na Ziemię między 6 a 19 stycznia 2012 roku i że dokładniejsze określenie miejsc, gdzie mogą spaść szczątki sondy, będzie możliwe dopiero na kilka dni przed tym wydarzeniem.

/PAP/

 

PostHeaderIcon Kwadrantydy już dziś na nocnym niebie

Tych, którzy wierzą, że życzenia wypowiedziane kiedy widzi się "spadającą gwiazdę" mają większe szanse na spełnienie, czeka wielka gratka. Dziś w nocy będą mogli wypowiedzieć ponad sto życzeń w ciągu godziny! Właśnie w nocy z 3 na 4 stycznia będziemy obserwować wysoką aktywność roju Kwadrantydów - poinformował PAP dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie.

Kwadrantydy to rój meteorów aktywny od 28 grudnia do 12 stycznia. Jest on zjawiskiem bardzo regularnym, który w maksimum występującym w okolicach 3-4 stycznia, prawie zawsze pokazuje ponad sto "spadających gwiazd" na godzinę.

W tym roku astronomowie oczekują, że maksimum wystąpi 4 stycznia o godzinie 8:20 naszego czasu. Nie jest to moment korzystny dla obserwatorów w Polsce, bo panuje już wtedy dzień.

Na szczęście radiant roju, czyli miejsce na sferze, z którego zdają się wylatywać jego meteory, znajduje się na granicy konstelacji Wolarza, Herkulesa i Smoka, a więc jest w Polsce obiektem okołobiegunowym, który nigdy nie chowa się pod horyzont. Dzięki temu, jego wysokość zmienia się od około 10 stopni w godzinach wieczornych do ponad 70 stopni nad ranem.

Drugą dobrą wiadomością jest fakt, że 4 stycznia Księżyc zajdzie około 3 nad ranem. Okres od 3 do 6:30 rano w nocy z 3 na 4 stycznia jest więc idealnym czasem do podziwiania Kwadratnydów. Księżyc nie będzie już wtedy przeszkadzał w obserwacjach, radiant roju będzie wysoko nad horyzontem, a aktywność roju będzie bliska maksymalnej. Wszystko to stworzy okazję do podziwiania nawet około stu meteorów na godzinę.

Oczywiście największe szanse na dojrzenie tak dużej ilości zjawisk mają obserwatorzy znajdujący się w ciemnych miejscach, z dala od świateł miejskich, którzy na dodatek dobrze zaadaptują wzrok do ciemności.

Choć Kwadrantydy zdają się wybiegać z jednego miejsca na sferze niebieskiej, widać je na całym niebie. Nie trzeba więc patrzeć w jakimś konkretnym kierunku lecz wybrać do obserwacji ten obszar, gdzie widoczność mamy najlepszą, a niebo nie jest zasłonięte drzewami czy budynkami.

Niestety, zwykle największą przeszkodą w podziwianiu Kwadrantydów jest pogoda, która o tej porze roku nie rozpieszcza obserwatorów. Według dzisiejszych prognoz, największe szanse na bezchmurne niebo będą mieli obserwatorzy w Polsce północno-zachodniej.

źródło: PAP

 
Gościmy
Naszą witrynę przegląda teraz 1 gość 
Aktualności

Dzisiaj jest: Czwartek
23 Lutego 2012
Imieniny obchodzą
Bądzimir, Damian, Florentyn, Łazarz,
Piotr, Romana, Roma, Seweryn

Do końca roku zostało 313 dni.
Zodiak: Ryba
Efemerydy
Księżyc w Rybach
21 stopień
Rybach
Nów
1 dniowy
Nów
Ankieta
Fakt posiadania przez szkołę obserwatorium
 
Logowanie